Wysłany: Nie 13:30, 06 Sty 2013 |
|
|
mała |
|
|
|
Dołączył: 05 Sty 2013 |
Posty: 7 |
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Skąd: radom Płeć: Kobieta |
|
|
|
|
 |
 |
 |
|
"nasmarowałam"meila do pani dr jeszcze raz wielkie dzięki za meila.
pytałąś o neupogen, synek dobrze reaguje z zera granulocytów po tyg ma już ponad 1000 a później szpik juz sam sobie radzi ale co z tego jak za chwilę znowu infekcja.teraz Pdr ma nam wyliczyć kiedy kolejny dołek i bedziemy juz sami podawać wcześniej mu zastrzyki to moze unikniemy kolejnych inf. no chyba ,ze stwierdzą w centrum,ze musimy mu dawać codziennie.czytałam,e takie przewlekłe podawanie neupogenu to bolą stawy głowa itd.....ale lepsze chyba to niż cieżka infekcja....tak sobie tłumaczę
pozdrawiam |
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
 |
 | |  |
Wysłany: Pon 16:03, 07 Sty 2013 |
|
|
klausiu |
|
|
|
Dołączył: 06 Sty 2013 |
Posty: 4 |
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Płeć: Kobieta |
|
|
|
|
 |
 |
 |
|
feja napisał: | rehot pytasz czy można z tym żyć - jak to powiedziała jedna z doktorek to tzw. " dobra choroba" bo dzieci z niej wyrastają - literatura donosi że w wieku ok 2-3 lat a praktyka że nawet dopiero w wieku 7 lat - pozdrawiam |
Wszędzie piszą, że jest to choroba wieku dziecięcego ja mam teraz 28 lat i nadal choruję na neutropenię, mam co prawda neutropenię cykliczną, ale oprócz nazwy innej różnicy nie ma. Wyniki mi spadają co 3 tygodnie i mam wtedy wysyp aft ropnych w jamie ustnej. I tak mam od urodzenia. Mam neutropenie odziedziczoną po ojcu - on też nadal choruje. Kiedyś leczyłam się w klinice we Wrocławiu, ale w tej chwili ze względu na wiek powinnam odwiedzać hematologa u siebie (opolskie) lecz tego nie robie bo jak to jedna pani doktor stwierdziła skoro choroba jakoś specjalnie mi nie dokucza to ona nie widzi sensu ingerowania. Powiedział jeszcze, że mam czekać, aż zajdę w ciąże to wtedy mi to wszystko przejdzie. Mój synek ma 2 latka, jest zdrowy a ja nadal żyję z neutropenią. Ale ile strachu w ciąży się najadłam żeby na dziecko nie przeniosło się. Na szczęście maluch jest "czysty" i mam nadzieję, że tak zostanie  |
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Pon 16:17, 07 Sty 2013 |
|
|
klausiu |
|
|
|
Dołączył: 06 Sty 2013 |
Posty: 4 |
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Płeć: Kobieta |
|
|
|
|
 |
 |
 |
|
"mała" trzymam kciuki za Twojego małego. Mój Bartek to kawał łobuza, ale wole żeby broił niż przechodził to co ja jak byłam w jego wieku. Ciągle włóczyłam się po szpitalach z neutropenią. Piszesz ne Twój maly bohater dostaje neupogen - też to brałam przez 5 lat po 3 zastrzyki raz w miesiącu. Owszem głowa i mięśnie torszkę mogą pobolewać, ale pocieszające jest to że ten lek pomaga (szkoda, że tylko doraźnie a nie całkowicie) a zastrzyki nie są bolesne. Ja po 2 miesiącach sama sobie robiłam te zastrzyki. Uściskaj bączka  |
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Pon 23:43, 07 Sty 2013 |
|
|
rechot |
|
|
|
Dołączył: 02 Lis 2010 |
Posty: 791 |
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Skąd: Toruń Płeć: Kobieta |
|
|
|
|
 |
 |
 |
|
Aniu a jak ci się żyje z neutropenią jako osobie dorosłej, bo dzieciaczki nam nie powiedzą czy jakoś to odczuwają jako osłabienie czy coś??? dużo chorujesz??? czy poza tymi ropniami w jamie ustnej co 3 tyg odczuwasz to jakoś, spada ci samopoczucie, napisz coś więcej jeśli możesz oczywiście.
Cieszę się, że synek czysty a za ciebie pozostaje nam trzymać kciuki, żeby któregoś dnia wszystko prysło jak zły sen...będę za to trzymać kciuki |
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Wto 13:57, 08 Sty 2013 |
|
|
mała |
|
|
|
Dołączył: 05 Sty 2013 |
Posty: 7 |
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Skąd: radom Płeć: Kobieta |
|
|
|
|
 |
 |
 |
|
klausia dzięki,że napisałaś o sobie bo po raz pierwyszy mam informacje od dorosłej osoby, dzięki Tobie nabrałam nadziei,że mały jednak będzie mógł żyć i funkcjonować w miarę normalnie. Napisz mi kochana czy neutropenia cykliczna to neutropenia wrodzona?to to samo?
Mój Bartuś to istny diabeł wcielony,żywioł od urodzenia jak leżał to machał rękami nogami a teraz to nie nadążam za nim.Po nim w ogóle nie widać choroby w szpitalach to się nadziwić nie mogą i symulat go nazywają.Po oiomie 3 dni nauczył się siadać.Tyle ma siły i chęci życia i dlatego chyba żyje
pozdrawiam Was mamuśki
mam więcej wiary i nadziei jak tu do Was zaglądam
rechot czekam na meila cały czas od pani doktor ciekawa jestem czy mi odpisze
buziaki |
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Wto 16:36, 08 Sty 2013 |
|
|
rechot |
|
|
|
Dołączył: 02 Lis 2010 |
Posty: 791 |
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Skąd: Toruń Płeć: Kobieta |
|
|
|
|
 |
 |
 |
|
ja jak napisałam do niej maila po ospie też czekałam troszkę na odpowiedź pewnie ma dyzury i masę zajeć trzeba się uzbroić w cierpliwość
a byłas z tym jego "niespaniem" u neurologa??? może on coś zaleci albo zbada |
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Wto 17:46, 08 Sty 2013 |
|
|
klausiu |
|
|
|
Dołączył: 06 Sty 2013 |
Posty: 4 |
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Płeć: Kobieta |
|
|
|
|
 |
 |
 |
|
też się cieszę, że tu jestem podczas "napadów" neutropeni oprócz aft ropnych to mam tylko gorączkę, która potrafi sięgać do 40st., a wszystko, czyli całe samopoczucie zależy od podejścia do choroby. Ja się już tak do niej przyzwyczaiłam, że czas kiedy mam afty i nie mogę wtedy za bardzo jeść bo jest to bolesna czynność (a tak naprawdę to się nie chce jeść wtedy) traktuję jako swego rodzaju dietę oczyszczającą. A tak na poważnie to muszę bardziej uważać bo szybciej niż innych dopadają mnie różne przeziębienia i grypopodobne choroby. Neutropenia jednak obniża nam tą odporność.
Nie wiem czy neutropenia cykliczna to to samo co wrodzona, ale ja swoją mam od urodzenia i mam ją odziedziczoną po tacie. Więc możliwe że to to samo. |
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Pią 23:45, 18 Sty 2013 |
|
|
mała |
|
|
|
Dołączył: 05 Sty 2013 |
Posty: 7 |
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Skąd: radom Płeć: Kobieta |
|
|
|
|
 |
 |
 |
|
hej!mam taką nicość w środku, ze nie wiem co mam pisać
nasz Bartuś to pierwszy przypadek w Polsce a nawet są podejrzenia ,ze na świecie tak usłyszałam od dr w CZD. Jestem załamana
Jesteśmy w domu teraz i po raz pierwszy walczymy z dołkiem< daje mu sama neupogen i czekanie do poniedziałku co dalej. Jutro już nie wiadomo co nasz czeka.Zyje z dnia na dzień a czasami z godziny na godzinę>Ratunku!!!!!!! |
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
Wysłany: Sob 11:16, 19 Sty 2013 |
|
|
rechot |
|
|
|
Dołączył: 02 Lis 2010 |
Posty: 791 |
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Skąd: Toruń Płeć: Kobieta |
|
|
|
|
 |
 |
 |
|
dlaczego jedyny ??? co wyszło w badaniach które porobili w CZD??? |
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
Wysłany: Sob 13:57, 19 Sty 2013 |
|
|
mała |
|
|
|
Dołączył: 05 Sty 2013 |
Posty: 7 |
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Skąd: radom Płeć: Kobieta |
|
|
|
|
 |
 |
 |
|
rechot na badania genetyczne jedziemy dopiero w lutym,narazie wychodzi ze to raczej cykliczna neutropenia ale P dr powiedziała,ze to dziwny przypadek,ze te cieżkie infekcjie i to ,ze z nich wychodzi zawsze,ze takiego przypadku nawet nie słyszała na świecie.a ponoc konsultowałą to zagranicą.obłęd nie wiem co mam myśleć>jestem w jakims amoku |
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
Wysłany: Sob 14:19, 19 Sty 2013 |
|
|
rechot |
|
|
|
Dołączył: 02 Lis 2010 |
Posty: 791 |
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Skąd: Toruń Płeć: Kobieta |
|
|
|
|
 |
 |
 |
|
wyobrażam sobie co czujesz, ale musisz się uspokoić bo młody wyczuje twoje emocje a potrzeba mu dużo szczęścia i spokoju...poczekaj na badania genetyczne, a nasza Pani doktor coś odpisała??? jaki maja plan działania czy narazie nic nie planują puki nie widzą badań genetycznych ???? |
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Czw 22:59, 14 Lut 2013 |
|
|
Karla |
|
|
|
Dołączył: 14 Lut 2013 |
Posty: 11 |
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Skąd: Kraków Płeć: Kobieta |
|
|
|
|
 |
 |
 |
|
Poczytałam wstecz, jest w miarę optymistycznie? już się tak nie boję (nie mówię o ostatnich kilku wpisach).
Córkę może jutro już wypiszą ze szpitala, na wyniki pewnie będziemy czekać. Jak szybko są wyniki w kierunku tych róznych wirusów? Pewnie to zależy, który itp...
Mam pytanie: mam izolować dziecko? czy żyć "normalnie"? (przy czym moja normalność to daleko posunięta ostrożność przez jej wczesniactwo itd- ale nie skrajna!). Ale o przedszkolu mogę mysleć od września? Czy nastawić się, że może być tak, że nie będę mogła jej posłać? (będzie miała 3.5 roku).
Bo że normalnie to nie jest to już się przekonałam, córka spadła z ławki czekając na przyjęcie na oddział, trzy osoby pilnowały a ta brodę przecięła, ze musieli szyć aaa! I dostała antybiotyk, lekarka powiedziała, że "normalnie" to by jej do głowy nie przyszło ale jak dziecko ma takie wyniki to trzeba.
I jeszcze- do mam z krakowa- zadowolone jesteście z hematologii w prokocimiu? Dobrzy lekarze wg was tam pracują? (czy mogę spać spokojnie, że badania wszystkie zrobią czy szukać prywatnie wizyt?) |
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Pią 17:03, 15 Lut 2013 |
|
|
rechot |
|
|
|
Dołączył: 02 Lis 2010 |
Posty: 791 |
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Skąd: Toruń Płeć: Kobieta |
|
|
|
|
 |
 |
 |
|
mała - puk puk co z wami???
Karla - nie pamiętam ale chyba z 2 tyg czekałam na wyniki z Poznania chyba. Ja Ci powiem, że możesz żyć normalnie ale unikaj tłumów szczególnie w sezonach chorobowych i nie wpuszczaj do domu zasmarkańców o przedszkolu to juz zadecyduje immunolog po obserwacji "chorowania" itp...każdy przypadek jest inny ...ale u nas w przedszkolu to się dopiero zaczęła jazda chorobowa, jak jakaś kolejka górska maraton nadal trwa. ja na początku nawet nie marzyłam o przedszkolu, nawet nie śmiałam mieć nadziei, ale sama zobacz ile dzieciaczków uczęszcza
a mój jest taki mega ruchliwy chłopak, że pilnowała go 3 dorosłych i nie wiadomo kiedy orła wyłapał i głowa rozbita ech te dzieciaki robaki |
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 | |  |
Wysłany: Pią 18:54, 15 Lut 2013 |
|
|
kasiula |
|
|
|
Dołączył: 06 Maj 2011 |
Posty: 165 |
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Skąd: Toruń Płeć: Kobieta |
|
|
|
|
 |
 |
 |
|
ja filemona nie izoluje, chodzi do przedszkola i efekt taki, że cześciej choruje, trzy dniw przedszkolu wraca z katarem, przez weekend podleczę i od poniedziałku znów idzie...cały styczeń nie był bo chorował, teraz w miare ok, tylko te katary wieczne....
mam pytanie: czy szczepienie p. ospie może mieć wpływ na ilość granulek we krwi? a dokładniej na ich spadek? |
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
Wysłany: Sob 20:54, 16 Lut 2013 |
|
|
rechot |
|
|
|
Dołączył: 02 Lis 2010 |
Posty: 791 |
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Skąd: Toruń Płeć: Kobieta |
|
|
|
|
 |
 |
 |
|
pojęcia nie mam  |
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|